Żeglarski savoir-vivre.

Każdy nowicjusz żeglarski chce się jak najlepiej przygotować do swojej pierwszej wyprawy. Kupuje piękną łódź, zbiera zapasy, przygotowuje jednostkę do wypłynięcia i wyrusza w podróż z wiszącymi przy burcie odbijaczami. Czy tak powinno być i czy tak wypada?

A więc jak się zachować?

Dla sternika zastosowanie odbijaczy jest oczywiste, są ochroną jachtu przy cumowaniu i manewrowaniu, jednak czy trzeba je mieć przywieszone przy każdej okazji? Otóż nie! Podczas wypływania z portu warto podnieść je na pokład, by nie narobić sobie wstydu wśród innych doświadczonych w boju wilkach morskich. Bezwładne, wiszące smętnie balony przy burtach są jak zielony listek przyklejany niegdyś na szybie niedoświadczonego kierowcy. Poza tym, jak łatwo się domyślić nad kształtem jednostki pracowali najlepsi fachowcy. Z pewnością zadbali o to, by łódź była szybka o wysokich parametrach manewrowości. Nic co się kiwa lub zwisa, nie było przez nich brane pod uwagę.

Kiedy warto ich użyć?

Odbijacze, jak sama nazwa wskazuje, służą do ochrony kadłuba przed przypadkowymi uderzeniami. Ma to najczęściej miejsce podczas manewrów w zatłoczonej marinie lub w trakcie cumowania. Zdają też świetnie egzamin w czasie postoju, nie pozwalając na ocieranie kadłuba o pomost na skutek silnego falowania.
Zakup odpowiednich odbijaczy wbrew pozorom nie jest łatwą rzeczą. Należy zwrócić uwagę na materiał, z jakiego zostały wykonane. Uderzenia bezwładnej łodzi potrafią wyzwolić ogromne siły, tym większe, im większa jest jednostka. Znane są przypadki, kiedy to na skutek nieuwagi sternika, przy zbyt szybkim podejściu uszkodzeniu uległ nie tylko jacht, ale tez pękł solidny, wydawałoby się pomost.
Kolejną kwestią jest rozmiar. Długość waha się od 30 do 80 cm. A średnica od 10 do 30 cm. Wybierając odpowiednią wielkość, trzeba wziąć pod uwagę parametry jachtu, takie jak waga i zanurzenie. Kadłub musi być chroniony co najmniej do linii wody.
Trzeba pamiętać, iż odpowiednia ochrona służy bezpieczeństwu wszystkich użytkowników szlaków wodnych.

 

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *